Krzesimir Dębski - uczeń kieleckiej szkoły muzycznej.
Krzesimir Dębski
Przez sześć lat był uczniem szkoły muzycznej – Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych im. Ludomira Różyckiego w Kielcach, gdzie jego tato w latach 1956–1963 pełnił funkcję dyrektora. Włodzimierz Dębski - ojciec, to zasłużona postać w historii kieleckiej szkoły – jemu należy się odrębne wspomnienie.
Krzesimir Dębski urodził się w 1953 roku w Wałbrzychu.
Najpierw jednak kilka słów o imieniu – nie tylko Krzesimira, bo w rodzinie Dębskich to osobna anegdota. W wywiadzie dla portalu salon24 muzyk wspominał:
„Przed wojną był z tym duży problem – nie chrzczono, bo nie było takich świętych. Po wojnie moi rodzice też mieli straszne problemy z moim imieniem i imionami moich braci. Zatwierdzanie mojego trwało półtora roku, a pod zezwoleniem mam podpis Józefa Cyrankiewicza jako Prezesa Rady Ministrów.”
Uczęszczał do Szkoły Podstawowej nr 13. Nie był stereotypowym „gogusiem w okularach” pochylonym nad klawiaturą, jak często obrazują muzyków fotografie z dzieciństwa. Był żywym, normalnym dzieckiem i – jak inne dzieci, koledzy ze śródmieścia – potrafił narozrabiać.
Grasował po pobliskich dołach i gliniankach, wchodził tam gdzie nie trzeba, penetrując kanały burzowe pod miastem, robił wyprawy rowerowe, ale też znosił na plecach, po schodach "osłabionych" gości z przyjęć u jego rodziców. Nabawił się również alergii w Kielcach:
„Mieszkaliśmy w kamienicy u zbiegu ulic Żeromskiego i Seminaryjskiej (dawna Gwardii Ludowej) w Kielcach i dotkliwie odczuwaliśmy sąsiedztwo baru Jaś i Małgosia. Od tamtej pory nie jadam bigosu” – wspominał w lokalnej prasie.
Bar jest dziś równie kultowy, jak Krzesimir – działa nadal i ma się, podobnie jak muzyk, bardzo dobrze.
W Kielcach Dębski nie zajmował się jeszcze jazzem, po przeprowadzce do Lublina aktywnie włączył się w nurt bigbitowy.
Jego dalsze muzyczne losy zostały wielokrotnie i wyczerpująco opisane – nie ma więc potrzeby ich tu streszczać. Sam Krzesimir zapowiada natomiast, że w autorskiej książce obszernie opowie o dzieciństwie spędzonym w Kielcach.
Kielecka szkoła muzyczna świętuje właśnie swoje 80-lecie istnienia.
4 grudnia na jubileuszowym koncercie z tej okazji, dyrygował i grał Krzesimir Dębski.
-----
zdjęcie z profilu Krzesimira Dębskiego, autor Inga Sołtys
Komentarze
Prześlij komentarz